Dziś w pracy uświadomiłam sobie, że został tydzień!! Tylko i aż. Trochę mnie połamało z lewej strony ;) i żeby się ubrać niezbędny jest mi Kamil i
:)
Jako że Święta, to i czas piernikowy. Trzy dni temu było tak
natomiast wczoraj
tak oto pracował mój pomocnik. :D :))) :*
i powstały:
z niewielką pomocą
Za kilka dni weźmiemy się za dekorowanie. :)
W niedzielę byliśmy na mieście (he he, miasto to stan umysłu ;)) i spotkaliśmy starszą panią przebraną za Mikołaja, która wołała: Merry Christmas i rozdawała słodycze. Tak o, po prostu. :) Za darmo, za jeden uśmiech albo i dwa.
W niedzielę też postanowiłam uprać dywan a że mamy Vanish w sprayu, to powstało najpierw to
to znaczy już nie mamy, bo cały zużyłam. :D
Wraz z Małgorzatą zakupiłyśmy piłkę oraz pompkę i gramy w cooo!!!??? (to taki konkurs, kto zgadnie otrzyma nagrodę niespodziankę.. podpowiedź poniżej)
a takie to boisko jest czyste
najważniejsze, że mamy przy tym ubaw i wcale nie jest nam zimno :D
Poniżej przedstawiam kawalątek mojej drogi z pracy do domu w sobotę, kiedy to była przepiękna, jakże zimowa pogoda. ;) W ciągu dnia mamy po kilkanaście stopni i już się nie mogę doczekać, kiedy mi dupa zmarznie w Polsce!! :)
Na szczęście zawsze mogę sobie zakupić TO
Na koniec dodam, że dziękujemy za wszystkie miłe komentarze w których możemy przeczytać tyle ciepłych słów! :) Za pozostałe wiadomości też. :)
z tego tytułu całujemy i ściskamy Was serdecznie
angielski Kamil
i świąteczna ja
PS a dla wszystkich złośliwców...
:))






















Gramy w "państwa i miasta"..... X :)
OdpowiedzUsuńCzy ja o czymś nie wiem? ZAZDRO!
OdpowiedzUsuń