sobota, 30 maja 2015
niedziela, 24 maja 2015
coffee table :)
W miniony weekend zrobiłam interes życia! Zacznijmy od tego, że pojechałam pociągiem do mojej Gochy do Brandon, a do stacji mam kilka kroków ;)
i wracając natrafiliśmy na mini wyprzedaż garażową... a tam, za 3 funty kupiłam
coffee table! Czyli stolik do kawy. Oczywiście mówimy o tym dużym, na dole. Co zabawne, ten mały kosztował 4 funty. :D Kolor trochę za ciemny, ale ostatnio w mojej głowie uruchamia się często opcja; ZRÓB TO SAM. I tak poszliśmy z Kamilem do B&Q, zakupiliśmy lakier - kolor naturak oak, farbę do metalu - szarą i tak oto
piękny, odnowiony stolik stanie w naszym nowym salonie, przy szarej kanapie. :) Jutro zrobię zdjęcie stolika w świetle dziennym i zobaczycie w całości efekt końcowy. :) Jak widać moje zrób to sam = niech Kamil zrobi najtrudniejsza robotę. ;) I jest w tym nieoceniony. :* Ale malowanie to sprawka moja i mojej współlokatorki Marty!
A to nasz stary (jeszcze obecny) pokój po malowaniu (kilka tygodni temu ;)).
Zdjęcia robione wieczorem, więc nie widać dokładnie tego niebieskiego koloru: dark duck egg. :)
Postanowiłam odświeżyć swoją pamięć a Kamilowi pokazać po raz pierwszy: Harry'ego Pottera. Za chwilę siadamy do 3 części.
Jutro w UK Bank Holiday i wszyscy mają wolne, ale moja firma ma to w nosie i śmigam do pracy. Ehh
Udanego nowego tygodnia!!
i wracając natrafiliśmy na mini wyprzedaż garażową... a tam, za 3 funty kupiłam
coffee table! Czyli stolik do kawy. Oczywiście mówimy o tym dużym, na dole. Co zabawne, ten mały kosztował 4 funty. :D Kolor trochę za ciemny, ale ostatnio w mojej głowie uruchamia się często opcja; ZRÓB TO SAM. I tak poszliśmy z Kamilem do B&Q, zakupiliśmy lakier - kolor naturak oak, farbę do metalu - szarą i tak oto
piękny, odnowiony stolik stanie w naszym nowym salonie, przy szarej kanapie. :) Jutro zrobię zdjęcie stolika w świetle dziennym i zobaczycie w całości efekt końcowy. :) Jak widać moje zrób to sam = niech Kamil zrobi najtrudniejsza robotę. ;) I jest w tym nieoceniony. :* Ale malowanie to sprawka moja i mojej współlokatorki Marty!
A to nasz stary (jeszcze obecny) pokój po malowaniu (kilka tygodni temu ;)).
Zdjęcia robione wieczorem, więc nie widać dokładnie tego niebieskiego koloru: dark duck egg. :)
Postanowiłam odświeżyć swoją pamięć a Kamilowi pokazać po raz pierwszy: Harry'ego Pottera. Za chwilę siadamy do 3 części.
Jutro w UK Bank Holiday i wszyscy mają wolne, ale moja firma ma to w nosie i śmigam do pracy. Ehh
Udanego nowego tygodnia!!
czwartek, 21 maja 2015
środkowyczwartek
Wczoraj padłam. Nosem w poduszkę, o 19, kiedy to położyłam się na chwilę, wstałam o 23, wzięłam prysznic i dalej w kimono. Poranki w Thetford:
o 5:30. Jak już wyjdę z domu, to aż chce się żyć. :)
MAMY DOM!!!!! Zamieszkamy teraz we czwórkę, w świętym spokoju, w domu Hobbita. :)
Już szykuję się na fotorelację z przeprowadzki, ale to zapewne dopiero w połowie czerwca.
Co dziwnego możesz zobaczyć na spacerze? ;)
oraz angielski widoczek
szłem łąką
i takie to Thetford
Jutro szykuję się na wieczór babski w składzie: ja, ja i Gocha. ;)
A to pod spodem stoi obok naszego domu i denerwuje mnie tak bardzo... to naprawdę samochód moich marzeń i bardzo osiągalny, jednak za kilka lat. :)
(tak, to mój palec)
i ten kremowy kolor, którego tu nie widać :<
A tu, kobietka mojego życia
mała Emi za którą tęsknię chyba najbardziej na świecie
3.07.2015 - welcome Polandia ;)
wesele, chrzciny i dużo dobrej zabawy czekają!!
Buziaki specjalne dla Kasi Be, szoguna małego Kanickiego, której komentarze są nieocenione w poprawianiu mi humoru i wywoływaniu uśmiechu :) :*
i coś dla Ewki ;)
ciaooo!!!
o 5:30. Jak już wyjdę z domu, to aż chce się żyć. :)
MAMY DOM!!!!! Zamieszkamy teraz we czwórkę, w świętym spokoju, w domu Hobbita. :)
Już szykuję się na fotorelację z przeprowadzki, ale to zapewne dopiero w połowie czerwca.
Co dziwnego możesz zobaczyć na spacerze? ;)
oraz angielski widoczek
szłem łąką
i takie to Thetford
Jutro szykuję się na wieczór babski w składzie: ja, ja i Gocha. ;)
A to pod spodem stoi obok naszego domu i denerwuje mnie tak bardzo... to naprawdę samochód moich marzeń i bardzo osiągalny, jednak za kilka lat. :)
(tak, to mój palec)
i ten kremowy kolor, którego tu nie widać :<
A tu, kobietka mojego życia
mała Emi za którą tęsknię chyba najbardziej na świecie
3.07.2015 - welcome Polandia ;)
wesele, chrzciny i dużo dobrej zabawy czekają!!
Buziaki specjalne dla Kasi Be, szoguna małego Kanickiego, której komentarze są nieocenione w poprawianiu mi humoru i wywoływaniu uśmiechu :) :*
i coś dla Ewki ;)
ciaooo!!!
wtorek, 19 maja 2015
średiowtorek - Ikea, ty tu urządzisz
Ależ jestem umęczona.
Najsampierw przedstawiam Wam samochód z moich marzeń ;)
takich rarytasków można tu spotkać wiele, jednak zazwyczaj zanim wyciągnę telefon z odchłani mojej torebki, to jest już za późno na cykanie fotki.
Wstałam o 5, na dworze jaśniutko, wschodzik słońca, czego chcieć więcej. ;) Po 8 godzinach pracy, jakże zakręconych, wróciłam do domu, wszamałam obiad i wybrałam się do centrum w celu odwiedzenia: poczty, banku, sklepu spożywczego a także drogerii. Sama droga do celu zajmuje mi około 25 minut (nie narzekam, nasza dzielnia jest super i nie chcę się przeprowadzać bliżej centrum :))
idę ja
a prowadzi mnie kaczka
która po jakimś czasie zwątpiła
(tak, to mój palec w rogu)
Jak widzicie droga bardzo przyjemna. :)
Po załatwieniu wszystkich spraw, w drodze powrotnej spotkałam się z Kamilem i poszorowaliśmy do domu. Orzeźwiający prysznic, maseczka
i śmigamy na spacer
niedaleko baza wojskowa, więc takie cuda i dużo odrzutowców lata nam nad domem :)
A to drzwi do naszego nowego domu (na 99%)
tym razem niebiewskie :)
a to nasza nowa, stara kanapa, która stanie w nowym salonie (na 99%)
a tak robimy w ostatnim czasie zakupy
I strona Ikei teraz jest na topie też, bo musimy kupić nową szafę.
I tyle niusów na dziś :)
Jutro może opiszę co sobie myślę na temat relacji międzyludzkich za gramanicą, ale to jak będę miała wenę, bo dziś podczas spaceru sobie o tym rozmyślałam.
Buziaksy :*
Najsampierw przedstawiam Wam samochód z moich marzeń ;)
takich rarytasków można tu spotkać wiele, jednak zazwyczaj zanim wyciągnę telefon z odchłani mojej torebki, to jest już za późno na cykanie fotki.
Wstałam o 5, na dworze jaśniutko, wschodzik słońca, czego chcieć więcej. ;) Po 8 godzinach pracy, jakże zakręconych, wróciłam do domu, wszamałam obiad i wybrałam się do centrum w celu odwiedzenia: poczty, banku, sklepu spożywczego a także drogerii. Sama droga do celu zajmuje mi około 25 minut (nie narzekam, nasza dzielnia jest super i nie chcę się przeprowadzać bliżej centrum :))
idę ja
a prowadzi mnie kaczka
która po jakimś czasie zwątpiła
(tak, to mój palec w rogu)
Jak widzicie droga bardzo przyjemna. :)
Po załatwieniu wszystkich spraw, w drodze powrotnej spotkałam się z Kamilem i poszorowaliśmy do domu. Orzeźwiający prysznic, maseczka
i śmigamy na spacer
niedaleko baza wojskowa, więc takie cuda i dużo odrzutowców lata nam nad domem :)
A to drzwi do naszego nowego domu (na 99%)
tym razem niebiewskie :)
a to nasza nowa, stara kanapa, która stanie w nowym salonie (na 99%)
a tak robimy w ostatnim czasie zakupy
I strona Ikei teraz jest na topie też, bo musimy kupić nową szafę.
I tyle niusów na dziś :)
Jutro może opiszę co sobie myślę na temat relacji międzyludzkich za gramanicą, ale to jak będę miała wenę, bo dziś podczas spaceru sobie o tym rozmyślałam.
Buziaksy :*
poniedziałek, 18 maja 2015
fajniedziałek
Ale te Kaśki to marudzą... zarówno Katarzyna Be jak i Katarzyna Ka. ;) :* W takim razie przedstawię Wam w tym tygodniu zestaw 7 notatek o moim ekscytującym życiu. :D
Dziś wstałam o 5, poranek pochmurny, około 10 stopni. Szoruję do roby, 8 godzin w dość ciekawym towarzystwie i oto jestem z powrotem. Idę, idę i pogoda taka
pochmurno, ale przyjemnie
Wchodzę do domu
szkoda, że nie widać, że leje
Tak dla przypomnienia: Kamilek, zamykaj okno w pokoju jak widzisz kałuże ;)
2 godziny później
nadal leje, ale przynajmniej ze słońcem
A teraz mamy piękne niebo na niebie. :D
Oto mój nowy przyjaciel z salonu:
To jest pajączek Marian i spuszcza się cały czas z fotela a później znowu pnie się do góry. I tak od rana do teraz. Taki to pożyje.
Dzwoniła Pani z agencji i nowa chata jest prawie nasza... prawie. ;)))) Ale już myślę na jaki kolor pomalować nowy pokój. :D
do jutra :)
widzicie jaka nuda!! o czym tu pisać
Dziś wstałam o 5, poranek pochmurny, około 10 stopni. Szoruję do roby, 8 godzin w dość ciekawym towarzystwie i oto jestem z powrotem. Idę, idę i pogoda taka
pochmurno, ale przyjemnie
Wchodzę do domu
szkoda, że nie widać, że leje
Tak dla przypomnienia: Kamilek, zamykaj okno w pokoju jak widzisz kałuże ;)
2 godziny później
nadal leje, ale przynajmniej ze słońcem
A teraz mamy piękne niebo na niebie. :D
Oto mój nowy przyjaciel z salonu:
To jest pajączek Marian i spuszcza się cały czas z fotela a później znowu pnie się do góry. I tak od rana do teraz. Taki to pożyje.
Dzwoniła Pani z agencji i nowa chata jest prawie nasza... prawie. ;)))) Ale już myślę na jaki kolor pomalować nowy pokój. :D
do jutra :)
widzicie jaka nuda!! o czym tu pisać
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


























