Dziś obchodzimy -1 rocznicę ślubu. Za rok będziemy wirować na parkiecie, wśród uśmiechniętych twarzy lekko już zawianej rodzinki. Taki jest plan! Taki plan spełnia nasze marzenia. A jaki spełnia Twoje?
Bo w ostatnim czasie temat ślubu jest jak wiadomo bardzo na topie, zaraz po chwilowym (obowiązkowym!) zachwycaniu się nad pierścionkiem zaręczynowym (najlepszym!), przechodzą do pytań, co, gdzie, kiedy, po co, na co i dlaczego?
1. KIEDY ŚLUB?!
W przyszłym roku, w sobotę, w październiku.
Reakcje:
Ojej, a w październiku zimno. A czemu nie w lato, w lato fajnie, gorąco. Może padać. A może nie. A może być zimno. A może to nie za późno, albo za szybko? :)
Hooollla hola. My lubimy jesień. Ślub miał być we wrześniu, ale dopiero na początek października był wolny termin na sali, którą wybraliśmy. Poza tym jesień będzie pasowała idealnie do naszego, zaplanowanego (najlepszego!) wystroju sali. Albo wystrój do jesieni. :) A pogoda dziś? Wymarzona. Oby taka sama za rok.
2. Na ile osób?
250. Tyle osób zaprosimy. Może kilka mniej. :) A ile przyjdzie? Chcemy wszystkich! Niestety życie zweryfikuje, sama na kilku nie byłam, z różych powodów, zrozumiemy.
Reakcje:
O BORZEEE! Aż tyle? Ja to nie chcę takiego dużego wesela. Ja nie chciałam mieć dużego, miałam małe. Ile to pieniędzy. A skąd tyle ludzi? A dlaczego? A po co, to takie wiejskie. Takie modne, wszyscy tak robią. A po co? No po co!?!?!
A po dżijajdżo. :)
Po pierwsze ostatnio wszędzie widzę i słyszę, że to niemodne takie wesele, że wiocha i że wcale nie trzeba, bo można małe. Serio? Nie wiedziałam. Ciotka Jadźka nas zmusiła, żeby zaprosić tych wszystkich gości. Nażrem się wstydu chyba, że nie jestem w modzie i nie robię obiadu na 10 osób. Problem w tym, że przy zaproszeniu najbliższej rodziny w postaci sióstr i braci i chrzestnych i świadków, to już prawie 40. I chcemy, naprawdę, chcemy mieć big wedding. Najlepsze imprezy w moim życiu to te z rodzinką, kiedy po wielu miesiącach odrywamy się od naszych spraw i bansujemy po parkiecie na jakimś wielkim weselichu. A wszystkie są takie. Bo jak big family, to i big wedding. Nie będę wybierać kogo chcę zaprosić, ale wiem na pewno, że nie zaprosimy nikogo, kogo
a) nie znamy
b) nie lubimy
c) ze względu na staje znajomości, bo coś tam, bo coś tam
I nasze wesele będzie najlepsze. A JAK!!!!
3. Suknia ślubna, welon, buty i cała reszta
Ciocie dobra rada są niezastąpione. Wiem, co jest najmodniejsze w tym sezonie! Jaka suknia pasuje, do mojej figury, bo ta na pewno będzie dobra.
Przymierzyłam dopiero jedną.. wyglądałam jak bomka choinkowa. Dajcie mi to przeżyć. :)
4. Kamerzysta, zespół, forograf!
A gdzie? A za ile? A kamerzysta, to bez sensu. A fotograf aż tyle kosztuje?!
Tak. Bo to najlepszy fotograf świata a nasze zdjęcia ze ślubu powędrują do rąk naszych najbliższych oraz na ściany w nowym domu, który kiedyś będzie. A kamerzysta też, z zagramanicy, niedrogi, ale z pięknym dorobkiem, kilkunastominutowym filmem i uwiecznioną przysięgą. Tak jak chcemy. Wiadomo, najlepiej.
Wybraliśmy najlepszych!
A disco polo? BĘDZIE! A co.
I zaśpiewają nam też pięknie w Kościele.
A pierwszy taniec?
O borze jaki oklepany.. ale piżamkowy, nasz własny, najlepszy, magiczny!
-
Pytań jest wiele, odpowiedzi jeszcze więcej. Ja tylko się uśmiecham, bo nasz ślub będzie najlepszy, wiem to. Będę najpiękniejszą Panną Młodą, z cudownym makijażem, drogimi butami, sukienkąjakąśniewiemjakąalebiałą i co najważniejsze: z właściwym narzeczonym. Najlepszym!
Ale nie martw. Ty też będziesz (albo już byłaś) - najpiękniejsza. Twój też będzie najlepszy. Każdy ma swój, wyjątkowy, jedyny, niepowtarzalny..i to jest najpiękniejsze. Nieważne jaki będzie, bo to nie jest kwestia do oceniania. Dzień ślubu jest tym, na co czekamy z niecierpliwością, pełen emocji ucieka bardzo szybko, a po wielu latach będzie nam się jawio jako jeden z najpiękniejszych dni naszego życia. :)
I jeszcze możesz go spędzić z ludźmi których kochasz.. tyle wygrać!
A może nie za rok? ;-)
Bo w ostatnim czasie temat ślubu jest jak wiadomo bardzo na topie, zaraz po chwilowym (obowiązkowym!) zachwycaniu się nad pierścionkiem zaręczynowym (najlepszym!), przechodzą do pytań, co, gdzie, kiedy, po co, na co i dlaczego?
1. KIEDY ŚLUB?!
W przyszłym roku, w sobotę, w październiku.
Reakcje:
Ojej, a w październiku zimno. A czemu nie w lato, w lato fajnie, gorąco. Może padać. A może nie. A może być zimno. A może to nie za późno, albo za szybko? :)
Hooollla hola. My lubimy jesień. Ślub miał być we wrześniu, ale dopiero na początek października był wolny termin na sali, którą wybraliśmy. Poza tym jesień będzie pasowała idealnie do naszego, zaplanowanego (najlepszego!) wystroju sali. Albo wystrój do jesieni. :) A pogoda dziś? Wymarzona. Oby taka sama za rok.
2. Na ile osób?
250. Tyle osób zaprosimy. Może kilka mniej. :) A ile przyjdzie? Chcemy wszystkich! Niestety życie zweryfikuje, sama na kilku nie byłam, z różych powodów, zrozumiemy.
Reakcje:
O BORZEEE! Aż tyle? Ja to nie chcę takiego dużego wesela. Ja nie chciałam mieć dużego, miałam małe. Ile to pieniędzy. A skąd tyle ludzi? A dlaczego? A po co, to takie wiejskie. Takie modne, wszyscy tak robią. A po co? No po co!?!?!
A po dżijajdżo. :)
Po pierwsze ostatnio wszędzie widzę i słyszę, że to niemodne takie wesele, że wiocha i że wcale nie trzeba, bo można małe. Serio? Nie wiedziałam. Ciotka Jadźka nas zmusiła, żeby zaprosić tych wszystkich gości. Nażrem się wstydu chyba, że nie jestem w modzie i nie robię obiadu na 10 osób. Problem w tym, że przy zaproszeniu najbliższej rodziny w postaci sióstr i braci i chrzestnych i świadków, to już prawie 40. I chcemy, naprawdę, chcemy mieć big wedding. Najlepsze imprezy w moim życiu to te z rodzinką, kiedy po wielu miesiącach odrywamy się od naszych spraw i bansujemy po parkiecie na jakimś wielkim weselichu. A wszystkie są takie. Bo jak big family, to i big wedding. Nie będę wybierać kogo chcę zaprosić, ale wiem na pewno, że nie zaprosimy nikogo, kogo
a) nie znamy
b) nie lubimy
c) ze względu na staje znajomości, bo coś tam, bo coś tam
I nasze wesele będzie najlepsze. A JAK!!!!
3. Suknia ślubna, welon, buty i cała reszta
Ciocie dobra rada są niezastąpione. Wiem, co jest najmodniejsze w tym sezonie! Jaka suknia pasuje, do mojej figury, bo ta na pewno będzie dobra.
Przymierzyłam dopiero jedną.. wyglądałam jak bomka choinkowa. Dajcie mi to przeżyć. :)
4. Kamerzysta, zespół, forograf!
A gdzie? A za ile? A kamerzysta, to bez sensu. A fotograf aż tyle kosztuje?!
Tak. Bo to najlepszy fotograf świata a nasze zdjęcia ze ślubu powędrują do rąk naszych najbliższych oraz na ściany w nowym domu, który kiedyś będzie. A kamerzysta też, z zagramanicy, niedrogi, ale z pięknym dorobkiem, kilkunastominutowym filmem i uwiecznioną przysięgą. Tak jak chcemy. Wiadomo, najlepiej.
Wybraliśmy najlepszych!
A disco polo? BĘDZIE! A co.
I zaśpiewają nam też pięknie w Kościele.
A pierwszy taniec?
O borze jaki oklepany.. ale piżamkowy, nasz własny, najlepszy, magiczny!
-
Pytań jest wiele, odpowiedzi jeszcze więcej. Ja tylko się uśmiecham, bo nasz ślub będzie najlepszy, wiem to. Będę najpiękniejszą Panną Młodą, z cudownym makijażem, drogimi butami, sukienkąjakąśniewiemjakąalebiałą i co najważniejsze: z właściwym narzeczonym. Najlepszym!
Ale nie martw. Ty też będziesz (albo już byłaś) - najpiękniejsza. Twój też będzie najlepszy. Każdy ma swój, wyjątkowy, jedyny, niepowtarzalny..i to jest najpiękniejsze. Nieważne jaki będzie, bo to nie jest kwestia do oceniania. Dzień ślubu jest tym, na co czekamy z niecierpliwością, pełen emocji ucieka bardzo szybko, a po wielu latach będzie nam się jawio jako jeden z najpiękniejszych dni naszego życia. :)
I jeszcze możesz go spędzić z ludźmi których kochasz.. tyle wygrać!
A może nie za rok? ;-)

Po 1 - bardzo dobry termin! Nie za gorąco, śniegiem nie sypie. Ważne, że Wam się podoba :)
OdpowiedzUsuńPo 2 - duże wesela są fajne! Tyle ludziów, tyle zabawy, tyle wspomnień... Super! :)
Po 3 - najlepsza część:) Zazdraszczam przymierzania, wybierania sukni :)
Po 4 - mimo, że będziecie mieć w pamięci cały ten dzień przez całe życie, to jednak dobrze też to uwiecznić :)
Po 5 - DISCO POLO!!! Bez disco nie ma dobrego wesela :D
Cieszę się razem z Wami! To będzie piękny dzień a Wy najpiękniejsi!
Jeżeli mogę coś podpowiedzieć... Nie czekajcie na ostatnią chwilę z załatwianiem, jak się teraz Wam wydaje, szczegółów, bo jak się później okazuje, to tych szczegółów jest mega dużo a niektóre okazują się być wcale nie szczegółami ;)
Pisała Katarzyna Ka :)
PS: Wstaw więcej zdjęć z sesji narzeczeńskiej! Piękne są a na takie szczęśliwe pary tak miło się patrzy :)
Kasieńka :*
UsuńJeeejjciuu jak pięknie napisane :) jak zawsze w sedno.
OdpowiedzUsuńKibicuje, trzymam kciuki i czekam na dalsze relacje z przygotowań :)))
Katarzynka BE
Lenko masz racje na pewno ten dzień będzie piękny :-)
OdpowiedzUsuńMój też będzie piękny, też za rok i też na jesieni tylko że na 50 osób - dużo osób się mnie pyta na 50? tak mało?
-tak na 50 tylko na 50 albo aż na 50 :)
Zespół weselny zamówiłaś, a po co? szkoda pieniędzy jak będzie tak mało osób to i tak nie będą się bawić!
- Tak będzie zespół, będzie muzyka bo to będzie najlepsza impreza :-) może skromna ale za to będzie romantycznie i magicznie tak jak ja chce i Mój Przyszły Wymarzony :-) Lenko ile osób tyle opinii dlatego nie ma co wszystkich słuchać bo i tak wszystkim nie dogodzimy :-) OlguWu <3 Buziaaaale