niedziela, 24 maja 2015

coffee table :)

W miniony weekend zrobiłam interes życia! Zacznijmy od tego, że pojechałam pociągiem do mojej Gochy do Brandon, a do stacji mam kilka kroków ;)






i wracając natrafiliśmy na mini wyprzedaż garażową... a tam, za 3 funty kupiłam


coffee table! Czyli stolik do kawy. Oczywiście mówimy o tym dużym, na dole. Co zabawne, ten mały kosztował 4 funty. :D Kolor trochę za ciemny, ale ostatnio w mojej głowie uruchamia się często opcja; ZRÓB TO SAM. I tak poszliśmy z Kamilem do B&Q, zakupiliśmy lakier - kolor naturak oak, farbę do metalu - szarą i tak oto








piękny, odnowiony stolik stanie w naszym nowym salonie, przy szarej kanapie. :) Jutro zrobię zdjęcie stolika w świetle dziennym i zobaczycie w całości efekt końcowy. :) Jak widać moje zrób to sam = niech Kamil zrobi najtrudniejsza robotę. ;) I jest w tym nieoceniony. :* Ale malowanie to sprawka moja i mojej współlokatorki Marty!

A to nasz stary (jeszcze obecny) pokój po malowaniu (kilka tygodni temu ;)).





Zdjęcia robione wieczorem, więc nie widać dokładnie tego niebieskiego koloru: dark duck egg. :)

Postanowiłam odświeżyć swoją pamięć a Kamilowi pokazać po raz pierwszy: Harry'ego Pottera. Za chwilę siadamy do 3 części.

Jutro w UK Bank Holiday i wszyscy mają wolne, ale moja firma ma to w nosie i śmigam do pracy. Ehh

Udanego nowego tygodnia!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz