Krótka notka na zakończenie wyśmienitego weekendu. Dziś mieliśmy gości i zrobiliśmy obiad z dwóch dań + ciasto. Wyszło pyyychaaa... chyba nabierzemy wiatru w żagle i zaczniemy eksperymentować z szamką. Przynajmniej ja. A jak ja to i Kamil, bo nie lubię kroić a zmywać to już w ogóle. ;)
Kilka zalet angielskiej wody z kranu:
Moje włosy rosną w zastraszającym tempie jak widać. Sama natura, żadnych kosmetyków. Ufarbowałam końcówki na jasny blond, bo tak modnie. ;))))
O! Mamy już piosenkę na pierwszy taniec! Ćwiczymy różne wygibasy i chyba układ będzie nasz autorski. ;) Ostatnio też oglądamy faile ze ślubów i bardzo bawią nas padające na twarz panny młode, dziury w sukniach ślubnych, wymiotujący panowie młodzi, przewracający się świadkowie czy też upadające na podłogę torty. Do czasu aż przyjdzie czas na nas. ;)
Miłego tygodnia!!
Bez odbioru
Kilka zalet angielskiej wody z kranu:
Moje włosy rosną w zastraszającym tempie jak widać. Sama natura, żadnych kosmetyków. Ufarbowałam końcówki na jasny blond, bo tak modnie. ;))))
O! Mamy już piosenkę na pierwszy taniec! Ćwiczymy różne wygibasy i chyba układ będzie nasz autorski. ;) Ostatnio też oglądamy faile ze ślubów i bardzo bawią nas padające na twarz panny młode, dziury w sukniach ślubnych, wymiotujący panowie młodzi, przewracający się świadkowie czy też upadające na podłogę torty. Do czasu aż przyjdzie czas na nas. ;)
Miłego tygodnia!!
Bez odbioru
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz