Zmiany są dobre, ja je uwielbiam i to chyba najlepsza rzecz w życiu - według mnie. Lubię wyzwania, nowe szanse, nowych ludzi, nowe wszystko i uważam, że trzeba iść na żywioł. Piszę to zapewne dla usprawiedliwienia tego, że powinnam się uczyć, bo jutro jadę do Norwich do collegu na interview i test z angielskiego, a nawet nie zaczęłam i chyba wszystko odbędzie się na spontanie. :)
Święta!! Tak, to jeden z moich ulubionych czasów w roku, a w tym jeszcze bardziej, bo będziemy przygotowywać jedzonko, piec ciasta i pójdziemy z koszyczkiem do Kościoła. Jak duzi ludzie. :)
Nasz koszyk święconkowy i zwierzaki Wielkanocne. :)
Zakupiliśmy też sprzęt niezbędny do upieczenia babku
Wczoraj byłam na pierwszym w życiu Baby Shower.
Kto by pomyślał, że śpiewanie (po drinku) piosenek dla dzieci, pisanie historyjek, albo kalambury (po wielu drinkach) mogą być takie zabawne. Było suuuuperrrr. Impreza babska, przyszła Mamuśka mimo iż trzeźwa, zadowolona. Podczas imprezy zadecydowaliśmy się pociągnąć ją do godzin porannych, więc po zakończonym o 21 baby shower, ruszyliśmy do miasta obok do klubu Flex. Już z chopami. :) Muzyka była super, super, super. Najlepsza ze wszystkich moich imprez w życiu. Tak myślę, ale nie jestem w stanie tego trzeźwo ocenić. ;))
a na kaca najlepsza jest...
i z cukrem :)
Jak wiecie zostałam przyszłą Żoną ;) więc wedding planning czas start. Data już jest - 08.10.2016. Fotograf też już jest. Milion pomysłów i wielka radość szukania i planowania - obecna. Lista gości... no powiedzmy, że jest, ale nie wiemy na jakim numerze się skończy. Jest też i ona....
moja puszko - skarbonka z której dochód zostanie przeznaczony na buty. Do ślubu jeszcze 1,5 roku a jak wiemy buty od Diora albo Jimmy Choo same się nie kupią. Także zbieram funciaki i na swoim weselu będę tańczyła na porządnych podeszwach.
Jak widzicie mój blog wyjazdowy zmieni się też w ślubnego za jakiś i na jakiś czas.
Enjoy :)
Święta!! Tak, to jeden z moich ulubionych czasów w roku, a w tym jeszcze bardziej, bo będziemy przygotowywać jedzonko, piec ciasta i pójdziemy z koszyczkiem do Kościoła. Jak duzi ludzie. :)
Nasz koszyk święconkowy i zwierzaki Wielkanocne. :)
Zakupiliśmy też sprzęt niezbędny do upieczenia babku
Wczoraj byłam na pierwszym w życiu Baby Shower.
Kto by pomyślał, że śpiewanie (po drinku) piosenek dla dzieci, pisanie historyjek, albo kalambury (po wielu drinkach) mogą być takie zabawne. Było suuuuperrrr. Impreza babska, przyszła Mamuśka mimo iż trzeźwa, zadowolona. Podczas imprezy zadecydowaliśmy się pociągnąć ją do godzin porannych, więc po zakończonym o 21 baby shower, ruszyliśmy do miasta obok do klubu Flex. Już z chopami. :) Muzyka była super, super, super. Najlepsza ze wszystkich moich imprez w życiu. Tak myślę, ale nie jestem w stanie tego trzeźwo ocenić. ;))
a na kaca najlepsza jest...
i z cukrem :)
Jak wiecie zostałam przyszłą Żoną ;) więc wedding planning czas start. Data już jest - 08.10.2016. Fotograf też już jest. Milion pomysłów i wielka radość szukania i planowania - obecna. Lista gości... no powiedzmy, że jest, ale nie wiemy na jakim numerze się skończy. Jest też i ona....
moja puszko - skarbonka z której dochód zostanie przeznaczony na buty. Do ślubu jeszcze 1,5 roku a jak wiemy buty od Diora albo Jimmy Choo same się nie kupią. Także zbieram funciaki i na swoim weselu będę tańczyła na porządnych podeszwach.
Jak widzicie mój blog wyjazdowy zmieni się też w ślubnego za jakiś i na jakiś czas.
Enjoy :)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz