środa, 27 sierpnia 2014

go big or go home!

Hejka :) 

Oczywiscie standardowo wszystko na ostatnia chwile, wiec wczoraj nie mialam czasu nic napisac. Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze na Kamila iPadzie i nie ogarniam tego czegos. 

JADZIEM!!!!!!! :) 

Za jakies 200 km wpadamy do Swiecka a stamtad prosto do Niemiec. Do tej pory prowadzilam, ale zaziewac sie idzie na prostej drodze autostrady. Jak zwykle, chce mi sie spac.

O poprzednim tygodniu nic nie pisalam! Niestety bedzie bez zdjec, bo nie mam mozliwosci wrzucenia teraz :/, ale pozniej postaram sie to nadrobic. Otoz bylismy na slubie Dominiki i Grzegorza Somersbi ;) i smialo moge stwierdzic , ze Domi byla najladniejsza panna mloda, jaka do tej pory widzialam. Najbardziej pyskata tez, bo nie powstrzymala sie od powiedzenia na glos do Grzeska: gdzie byles tyle czasu, umyles jajka?? ;) Cala Domi :* Jezeli ktos sie zastanawial po kim ma ten wyraz twarzy i gadke, to w 100000% po tacie!! 
Po weselu do Goralow - Jarzebowskich (od mojej Ewelki dostalam sloik z poskladanymi karteczkami na smutne dni :)) :*),do brata Lewandowskiego (juz tesknie za moja Emilka :(), do siostry Zawistowskiej i mielismy juz prawie koniec odwiedzin przez wyjazdem. ;)) Caly tydzien ogarnialismy sie, zaliczylam trzy dni cwiczen, cztery pakowania i zalatwiania spraw. 

A dzis jak to dzis :) Duzo lez i pierwszy raz pomyslalam: nie jade. Jednak szybko to minelo i tak oto w dobrych humorach smigamy sobie autostradka (ktora juz do tej pory kosztowala nas 26 zl :|). O 4 rano mamy prom, ale ok. 3 trzeba sie odprawic, wiec musimy spinac zeby byc na czas. 

Taaakze tak... Robimy zdjecia w miare mozliwosci, wiec moze powstanie jakas krotka fotorelacja.

W kontakcie za 1163 km :)


Pzdr!!

1 komentarz:

  1. No to już wiem czemu tak szybko od Nas uciekłaś! Bałaś się ż zatęsknisz za Kolpem i nie pojedziesz? :) Nawet nie było czasu pogadać :( no alleee szerokości :D
    Katarzynka BE

    OdpowiedzUsuń