Naprawdę jestem zabiegana. Jak teraz myślę sobie na co poświęcam czas, to w sumie nie wiem... W tym tygodniu mam na drugą zmianę i rano wstaję (o 10), ćwiczę, jem śniadanie, ogarniam się, robię obiad i do pracy. A jak wracam to muszę się trochę poprzytulać do Kamila i już mi się pisać nie chce. :) Zacznę od końca, czyli od początku. :) W niedzielę byliśmy w cyrku. Mam w domu gwiazdeczkę, bo mój Kamil wystąpił wraz z trzema innymi odważnymi, na scenie. Jak wykradnę filmik to wrzucę. Kilka fotek:
Cyrk tylko z akrobacjami, bo w UK chyba mocno przeciwdziałają męczeniu zwierząt. Było fajnie. :)
W mojej przyszłej ;) rodzinie urodziło się bobo.
Ma na imię Mia i jest boska. :)
Pomalowaliśmy pokój
chociaż nie wiem po co, bo dziś byliśmy oglądać nowy dom... ale ciiiiii, tajemnica ;) więcej szczegółów jak będzie pewniak
Mam kilka nowych rzeczy bliskich mojemu sercu.
<3 kocham moje meliski
Kocham mojego Góralka od którego dostałam ten oto Notatnik Panny Młodej i dzięki któremu łapię się za głowę i nie wiem kiedy to wszystko ogarniemy. :)
Kocham moją Gochę też, bo dba o to żebym nie trzeźwiała. ;) :*
I mój nowy kubson na kawę do pracy.
Dobra wiadomość jest taka, że będąc w UK na spokojnie mogę przytyć o 5 rozmiarów i nadal będę miała się w co ubrać
Stylówka.
Poza tym chyba nie pisałam, ale dostałam się do Collegu na level o którym marzyłam. :) Marzyłam i nie wierzyłam, ale zrozumiałam, że jak się jest pewniaczkiem, to można wszystko i tak napisałam wypracowanie, tak pięknie zrobiłam test, tak wspaniale przekonywałam na rozmowie, że jak czegoś chcę, to to osiągnę i że nie mam czasu na trzy lata nauki, tylko na dwa, bo później chcę studiować i muszę się streszczać i oczywiście dam radę. :)
Od września startuję
A tymczasem ciao bambino, lecę do pracy. Fotki pokoju wrzucę na dniach. Buziaki :)
Cyrk tylko z akrobacjami, bo w UK chyba mocno przeciwdziałają męczeniu zwierząt. Było fajnie. :)
W mojej przyszłej ;) rodzinie urodziło się bobo.
Ma na imię Mia i jest boska. :)
Pomalowaliśmy pokój
chociaż nie wiem po co, bo dziś byliśmy oglądać nowy dom... ale ciiiiii, tajemnica ;) więcej szczegółów jak będzie pewniak
Mam kilka nowych rzeczy bliskich mojemu sercu.
<3 kocham moje meliski
Kocham mojego Góralka od którego dostałam ten oto Notatnik Panny Młodej i dzięki któremu łapię się za głowę i nie wiem kiedy to wszystko ogarniemy. :)
Kocham moją Gochę też, bo dba o to żebym nie trzeźwiała. ;) :*
I mój nowy kubson na kawę do pracy.
Dobra wiadomość jest taka, że będąc w UK na spokojnie mogę przytyć o 5 rozmiarów i nadal będę miała się w co ubrać
Stylówka.
Poza tym chyba nie pisałam, ale dostałam się do Collegu na level o którym marzyłam. :) Marzyłam i nie wierzyłam, ale zrozumiałam, że jak się jest pewniaczkiem, to można wszystko i tak napisałam wypracowanie, tak pięknie zrobiłam test, tak wspaniale przekonywałam na rozmowie, że jak czegoś chcę, to to osiągnę i że nie mam czasu na trzy lata nauki, tylko na dwa, bo później chcę studiować i muszę się streszczać i oczywiście dam radę. :)
Od września startuję
A tymczasem ciao bambino, lecę do pracy. Fotki pokoju wrzucę na dniach. Buziaki :)






ja też Cię trochę kocham, Ćwierć Przyjaciółko :)
OdpowiedzUsuńNo i się doczekałam wpisu :) Gratuluję dostania się do collegu - kto, jak kto, ale Ty na pewno sobie świetnie poradzisz, tak jak wspaniale poradziłaś sobie na rozmowie:) Nowe mieszkanie? Tylko Wasze? :P Buziaki dla Was mordki! Pisała Kanicka:*
OdpowiedzUsuńW końcu! Myślałam że się nie doczekam :) Koniecznie pisz co z tym mieszkaniem ;)
OdpowiedzUsuńCan't wait! <3 <3 <3