Ta ta taaaaaa... wesela, wesela i po weselach. Jeszcze nie odespałam. ;)
Bezrobocie tydzień trzeci, jednak opowiem o drugim. :) Wszystko, co dobre szybko się kończy. Hiszpanki pojechały i u Kamila w domu cisza, aż brzęczy w uszach. :(
Oprócz fitnessowania w ubiegłym tygodniu, udało mi się (w zasadzie to nam) obskoczyć 4 imprezy. :) Rodzinny grill (pokolenie młodsze) z którego niestety nie posiadam zdjęć. A także:
Wesele numer 1, które odbyło się w Raszynie, w piątek:
Spędziłam trochę czasu z Emilką (Kozą, zwaną Bulbą ;)), ale teraz to już nie wiem kiedy się zobaczymy..
I tak o... w tym tygodniu 2 x spinning, 2 x Cellu Stop, 1 x ABT. ;) Postanowiłam znów nie jeść tych głupich słodyczy, więc trzymajcie ććuki. :)
PozdrawiaMY wszystkich wakacyjnie, słonecznie, ciepło, zimno, z ogródka i dooooo poczytania - przed wyjazdem może jeszcze coś się tu pojawi. :-)
PS Nie wiem, czy da się to pozmieniać, ale jak piszecie komentarz jako Anonimowy, to przynajmniej dopiszcie swoje imię. Dz :*
Bezrobocie tydzień trzeci, jednak opowiem o drugim. :) Wszystko, co dobre szybko się kończy. Hiszpanki pojechały i u Kamila w domu cisza, aż brzęczy w uszach. :(
Oprócz fitnessowania w ubiegłym tygodniu, udało mi się (w zasadzie to nam) obskoczyć 4 imprezy. :) Rodzinny grill (pokolenie młodsze) z którego niestety nie posiadam zdjęć. A także:
Wesele numer 1, które odbyło się w Raszynie, w piątek:
Wesele numer 2, na którym miałam okazję świadkować, w Ostrołęce, w sobotę (zdjęcie o 05:30 :D):
A także wczorajsze poprawiny w rodzinnym gronie. :) Na weselu numer 2 wzięłam udział we wszystkich konkursach i oczywiście żadnego nie wygrałam. ;) Ledwo uniknęłam złamania nogi, gdy biegłam do toalety po papier toaletowy niezbędny do wygrania jednej z rund. :D Na szczęście udało mi się też uniknąć kompromitacji. ;) Moja rodzina jest mistrzowska, zwłaszcza na takich imprezach. :) Chyba trochę zaczyna mnie łapać tęsknota przedwyjazdowa, ale nie poddaję się jej.
11 dniiiiiiiii.... :) Wszystkie zakupy włącznie z suszarką do ubrań zrobione. :D Kamil nie pozwolił mi wziąć swoich przypraw, przez co został zobowiązany do uzupełnienia produktów w naszej kuchni, jak tylko będziemy już w Anglii. W to mi graj (K. jeszcze możesz zmienić zdanie ;)).
Od moich Lejdis dostałam prezent, który przekazała mi Becia:
Za który bardzo dziękuję :*
Spędziłam trochę czasu z Emilką (Kozą, zwaną Bulbą ;)), ale teraz to już nie wiem kiedy się zobaczymy..
I tak o... w tym tygodniu 2 x spinning, 2 x Cellu Stop, 1 x ABT. ;) Postanowiłam znów nie jeść tych głupich słodyczy, więc trzymajcie ććuki. :)
PozdrawiaMY wszystkich wakacyjnie, słonecznie, ciepło, zimno, z ogródka i dooooo poczytania - przed wyjazdem może jeszcze coś się tu pojawi. :-)





Wiesz że masz się patrzeć na to zdjęcie na moją twarz jak Ci coś głupiego przyjdzie do głowy, nieeee? O_o Ag :D
OdpowiedzUsuńzwariowałaś???!!! ;))
UsuńI zabrać nas na house and Thetford tour ! o :)
OdpowiedzUsuńoczywista ;)
OdpowiedzUsuńI pamiętać o Żabie... Żaba
OdpowiedzUsuńSiiuuuper :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie spakowałaś MNIE, także nie zapomnij! :)
Katarzyna BE